Aktywna kilkudniowa laba na początku maja Dziennik Zachodni, 30 kwietnia 2010
Majówki nie można spędzać w domu. Szczególnie gdy dopisuje pogoda. Jeśli nie wyjedziemy poza Górny Śląsk na te kilka dni, to możemy zwiedzić nasz region. Pieszo lub na rowerze. Do poznania ciekawych i historycznych rejonów Tarnowskich Gór zachęca Alicja Kosiba-Lesiak. Na piknik możemy wybrać się do Kalet. W Krupskim Młynie zaplanowano tradycyjne święto gminy.
Klimat pogórniczych krajobrazów
Na wycieczkę po Tarnowskich Górach zaprasza Alicja Kosiba-Lesiak radna i jedna z autorek przewodnika po mieście
Trasa: Ulica Nowa- ulica Mała – ulica Długa w kierunku hałdy w Bobrownikach – powrót ulicą Długą w kierunku Rept Śląskich do skrzyżowania z ulicą Żeromskiego
Moim ulubionym zajęciem, gdy jest pogoda, są krótkie spacery albo dłuższe wycieczki rowerowe. Lubię odbywać te wyjazdy w towarzystwie innych osób lub psa. Z góry uprzedzam, żeby psów nie puszczać wolno podczas wycieczek, bo one mogą stanowić zagrożenie dla dzikiego ptactwa, kuropatw, bażantów, zajęcy i saren, które możemy spotkać nawet w najbliższej okolicy. Nawet na terenach pogórniczych i w odkrywkach kopalnianych. Wymieniam te zwierzęta nie bez przyczyny, bo warto je teraz wiosną podglądać. Ktoś mi powiedział, że tych zwierząt jest jeszcze dużo, ale mnie się wydaje, że jest ich coraz mniej, bo one uciekają z kolejnych zabudowywanych terenów.
Podziemne chodniki
W okolicach tarnogórskiej dzielnicy Śródmieście-Centrum w rejonie ulicy Nowej możemy zobaczyć szyb August, który rok temu się zapadł. Potem jedziemy w kierunku ulicy Małej, która jest przedłużeniem Nowej. Po lewej stronie widzimy wzgórki położone między polami. To są właśnie pozostałości szybów. Posiadają one charakterystyczne nazwy, które nadano im głównie na cześć członków rodu Henckel von Donnersmarck, choć nie tylko. Będąc w tym rejonie możemy sobie wyobrazić, że pod naszymi stopami znajdują się podziemne chodniki, przekopy, sztolnie odwadniające.
Kiedy skręcimy na prawo na skrzyżowaniu ulicy Nowej i Małej, zmierzając w stronę hałdy popłuczkowej, zobaczymy wspaniałą panoramę z kolejnymi wzniesieniami terenów. A w oddali znajduje się kościół w Bobrownikach. Szczególnie urokliwe jest to miejsce, gdy zachodzi słońce i Bobrowniki są oświetlone. Za sobą z kolei zostawiamy widok na niknącą wieżę ratusza w perspektywie ulicy Małej.
Hałda i fortyfikacje
Następnie, kiedy podążymy w kierunku hałdy popłuczkowej, czyli ulicą Długą, będziemy widzieć wznoszące się czerwone pokrycie tego wzniesienia. W okolicy jest szyb Zofia, a także pozostałości po fortyfikacjach strzelniczych z okresu wojny, które prawdopodobnie nigdy nie były wykorzystywane. Były to między innymi tak zwane kochbunkry, czyli jednoosobowe stanowiska strzelnicze. Znajdują się także na samej hałdzie. A z niej rozciąga się wspaniała panorama na całe Tarnowskie Góry. Począwszy od północnej strony widzimy Blachówkę i Srebrną Górę, o której mało kto wie, że istnieje. Następnie ukazują nam się Repty Śląskie i wreszcie dostrzegamy starówkę tarnogórską z wieżami kościołów i gęsto posadowionymi budynkami. Po prawej stronie zobaczymy kolejne wzniesienia szybów i nasypu kolejowego. W tym rejonie znajdziemy kapliczkę, poświęconą św. Barbarze. Schodząc z nasypu znów trafiamy pod hałdę popłuczkową. Stąd możemy się skierować ulicą Długą w kierunku Rept Śląskich. Po drodze możemy podziwiać rezerwat Segiet i Srebrną Górę.
Domy z kapliczkami
W Reptach Śląskich przy skrzyżowaniu ulic Długiej i Żeromskiego jest restauracja Segiet, która znajduje się w starym, 100-letnim budynku. To przykład ciekawej zabudowy podmiejskiej, która jest także godna uwagi podczas wycieczki. To jest najczęściej zabudowa parterowa z maleńkim poddaszem i z wmurowanymi kapliczkami pod okapem. Tam możemy zakończyć swoją pieszą wędrówkę, wsiąść do autobusu i wrócić do centrum. Albo udać się dalej, by zwiedzić Repty Śląskie wraz z kościołem św. Mikołaja. Jeśli przyjechaliśmy na rowerze, to możemy pojechać dalej w kierunku Prakowic i wrócić przez Stare Tarnowice do Tarnowskich Gór.
Do ręki przewodnik
Na wycieczkę można oczywiście wybrać się z „Przewodnikiem Tarnowskie Góry”, który wydaliśmy w zeszłym roku. Są tam propozycje wycieczek, Poza dwiema trasami obejmującymi starówkę, które pokazują ją z mniej znanej strony, polecamy między innymi tak zwane warpie w okolicach ulic Małej, Długiej, czy Skośnej. Jest tam trasa, która skieruje nas z tarnogórskiej starówki na warpie, a stąd też blisko w miejsca, o których mówiłam. Można wędrować zarówno ulicami asfaltowymi, jak i polnymi. Ja preferuję te drugie, bo są zdecydowanie lepsze dla zdrowia.
|