Małe wielkie miasto – Tarnowskie Góry
Strona o Tarnowskich Górach
Napisał: Alicja Kosiba-Lesiak       Kategoria: Bez kategorii

17 czerwca 2011 miała miejsce 6. edycja organizowanej corocznie
przez Muzeum w Tarnowskich Górach Świętojańskiej Nocy Muzealnej.

Oficjalne otwarcie (godz. 17:00) poprzedzone zostało ulicznymi atrakcjami przeznaczonymi dla dzieci i dorosłych (od godz. 16:00). Równocześnie trwał jarmark na płycie rynku oraz w podcieniach zabytkowych kamieniczek.
Przeprowadzona została także tzw gra miejska. Zakończenie przewidywane jest na północ.

Dodatkowy punkt programu Nocy stanowiło w tym roku celebrowanie
450. rocznicy nadania Tarnowskim Górom przywileju organizowania jarmarków,
które to wydarzenie z 1561 roku znacząco podniosło na długie wieki prestiż i umożliwiło zwiększenie dobrobytu mieszkańców „miasta gwarków”.

Internetowy patron medialny - Portal Powiatu Tarnogórskiego www.tg.net.pl

Napisał: Alicja Kosiba-Lesiak       Kategoria: relacje

O swoim miejscu urodzenia można mówić na różne sposoby. Na ogół jawi się ono jako niezwykły punkt na mapie mający wręcz magiczne skojarzenia. Bywa też, że co poniektórzy wstydliwie tają to skąd pochodzą (…) 

Zdecydowanie należę do tych pierwszych. Gdziekolwiek jestem, w Polsce czy na antypodach szukam zawsze odniesienia do moich rodzinnych Tarnowskich Gór. Także wśród ludzi, nawet za oceanem znajduję zawsze tarnogórzan i są to najsympatyczniejsze spotkania, bo nieplanowane.

Przed ponad 20 laty w czasie mojej pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych jechałam nowojorskim metrem. Nagle człowiek w średnim wieku trącił mnie w ramię i po polsku zagadnął: Pani jest z Tarnowskich Gór. Z wrażenia nie mogłam wydusić słowa. (…) 

Niezmiennie wszyscy zauroczeni są ojczyzną przodków, która wydaje im się jako swoiste eldorado i często o sobie mówią: Joł je amerykański Ślązok z Teksasu. 

Autor: Maria Pańczyk-Pozdziej
Cały artykuł w tygodniku „Gwarek” z 16.09.2010
http://www.gwarek.com.pl/artykuly,artykul,328,Tarnogorzanie_w_swiecie

Napisał: Alicja Kosiba-Lesiak       Kategoria: Bez kategorii
AKTYWNA KILKUDNIOWA LABA na początku maja -autor: Krzysztof SZENDZIELORZ, Dziennik Zachodni Drukuj
http://tarnowskiegory.naszemiasto.pl/artykul/394854,aktywna-kilkudniowa-laba-na-poczatku-maja,id,t.html
Sobota, 01. Maj 2010 04:30
Aktywna kilkudniowa laba na początku majaPolska Dziennik ZachodniDziennik Zachodni, 30 kwietnia 2010

Majówki nie można spędzać w domu. Szczególnie gdy dopisuje pogoda. Jeśli nie wyjedziemy poza Górny Śląsk na te kilka dni, to możemy zwiedzić nasz region. Pieszo lub na rowerze. Do poznania ciekawych i historycznych rejonów Tarnowskich Gór zachęca Alicja Kosiba-Lesiak. Na piknik możemy wybrać się do Kalet. W Krupskim Młynie zaplanowano tradycyjne święto gminy.

Klimat pogórniczych krajobrazów

Na wycieczkę po Tarnowskich Górach zaprasza Alicja Kosiba-Lesiak radna i jedna z autorek przewodnika po mieście

Trasa: Ulica Nowa- ulica Mała – ulica Długa w kierunku hałdy w Bobrownikach – powrót ulicą Długą w kierunku Rept Śląskich do skrzyżowania z ulicą Żeromskiego

Moim ulubionym zajęciem, gdy jest pogoda, są krótkie spacery albo dłuższe wycieczki rowerowe. Lubię odbywać te wyjazdy w towarzystwie innych osób lub psa. Z góry uprzedzam, żeby psów nie puszczać wolno podczas wycieczek, bo one mogą stanowić zagrożenie dla dzikiego ptactwa, kuropatw, bażantów, zajęcy i saren, które możemy spotkać nawet w najbliższej okolicy. Nawet na terenach pogórniczych i w odkrywkach kopalnianych. Wymieniam te zwierzęta nie bez przyczyny, bo warto je teraz wiosną podglądać. Ktoś mi powiedział, że tych zwierząt jest jeszcze dużo, ale mnie się wydaje, że jest ich coraz mniej, bo one uciekają z kolejnych zabudowywanych terenów.

Podziemne chodniki

W okolicach tarnogórskiej dzielnicy Śródmieście-Centrum w rejonie ulicy Nowej możemy zobaczyć szyb August, który rok temu się zapadł. Potem jedziemy w kierunku ulicy Małej, która jest przedłużeniem Nowej. Po lewej stronie widzimy wzgórki położone między polami. To są właśnie pozostałości szybów. Posiadają one charakterystyczne nazwy, które nadano im głównie na cześć członków rodu Henckel von Donnersmarck, choć nie tylko. Będąc w tym rejonie możemy sobie wyobrazić, że pod naszymi stopami znajdują się podziemne chodniki, przekopy, sztolnie odwadniające.

Kiedy skręcimy na prawo na skrzyżowaniu ulicy Nowej i Małej, zmierzając w stronę hałdy popłuczkowej, zobaczymy wspaniałą panoramę z kolejnymi wzniesieniami terenów. A w oddali znajduje się kościół w Bobrownikach. Szczególnie urokliwe jest to miejsce, gdy zachodzi słońce i Bobrowniki są oświetlone. Za sobą z kolei zostawiamy widok na niknącą wieżę ratusza w perspektywie ulicy Małej.

Hałda i fortyfikacje

Następnie, kiedy podążymy w kierunku hałdy popłuczkowej, czyli ulicą Długą, będziemy widzieć wznoszące się czerwone pokrycie tego wzniesienia. W okolicy jest szyb Zofia, a także pozostałości po fortyfikacjach strzelniczych z okresu wojny, które prawdopodobnie nigdy nie były wykorzystywane. Były to między innymi tak zwane kochbunkry, czyli jednoosobowe stanowiska strzelnicze. Znajdują się także na samej hałdzie. A z niej rozciąga się wspaniała panorama na całe Tarnowskie Góry. Począwszy od północnej strony widzimy Blachówkę i Srebrną Górę, o której mało kto wie, że istnieje. Następnie ukazują nam się Repty Śląskie i wreszcie dostrzegamy starówkę tarnogórską z wieżami kościołów i gęsto posadowionymi budynkami. Po prawej stronie zobaczymy kolejne wzniesienia szybów i nasypu kolejowego. W tym rejonie znajdziemy kapliczkę, poświęconą św. Barbarze. Schodząc z nasypu znów trafiamy pod hałdę popłuczkową. Stąd możemy się skierować ulicą Długą w kierunku Rept Śląskich. Po drodze możemy podziwiać rezerwat Segiet i Srebrną Górę.

Domy z kapliczkami

W Reptach Śląskich przy skrzyżowaniu ulic Długiej i Żeromskiego jest restauracja Segiet, która znajduje się w starym, 100-letnim budynku. To przykład ciekawej zabudowy podmiejskiej, która jest także godna uwagi podczas wycieczki. To jest najczęściej zabudowa parterowa z maleńkim poddaszem i z wmurowanymi kapliczkami pod okapem. Tam możemy zakończyć swoją pieszą wędrówkę, wsiąść do autobusu i wrócić do centrum. Albo udać się dalej, by zwiedzić Repty Śląskie wraz z kościołem św. Mikołaja. Jeśli przyjechaliśmy na rowerze, to możemy pojechać dalej w kierunku Prakowic i wrócić przez Stare Tarnowice do Tarnowskich Gór.

Do ręki przewodnik

Na wycieczkę można oczywiście wybrać się z „Przewodnikiem Tarnowskie Góry”, który wydaliśmy w zeszłym roku. Są tam propozycje wycieczek, Poza dwiema trasami obejmującymi starówkę, które pokazują ją z mniej znanej strony, polecamy między innymi tak zwane warpie w okolicach ulic Małej, Długiej, czy Skośnej. Jest tam trasa, która skieruje nas z tarnogórskiej starówki na warpie, a stąd też blisko w miejsca, o których mówiłam. Można wędrować zarówno ulicami asfaltowymi, jak i polnymi. Ja preferuję te drugie, bo są zdecydowanie lepsze dla zdrowia.