O swoim miejscu urodzenia można mówić na różne sposoby. Na ogół jawi się ono jako niezwykły punkt na mapie mający wręcz magiczne skojarzenia. Bywa też, że co poniektórzy wstydliwie tają to skąd pochodzą (…)
Zdecydowanie należę do tych pierwszych. Gdziekolwiek jestem, w Polsce czy na antypodach szukam zawsze odniesienia do moich rodzinnych Tarnowskich Gór. Także wśród ludzi, nawet za oceanem znajduję zawsze tarnogórzan i są to najsympatyczniejsze spotkania, bo nieplanowane.
Przed ponad 20 laty w czasie mojej pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych jechałam nowojorskim metrem. Nagle człowiek w średnim wieku trącił mnie w ramię i po polsku zagadnął: Pani jest z Tarnowskich Gór. Z wrażenia nie mogłam wydusić słowa. (…)
Niezmiennie wszyscy zauroczeni są ojczyzną przodków, która wydaje im się jako swoiste eldorado i często o sobie mówią: Joł je amerykański Ślązok z Teksasu.
Autor: Maria Pańczyk-Pozdziej
Cały artykuł w tygodniku „Gwarek” z 16.09.2010
http://www.gwarek.com.pl/artykuly,artykul,328,Tarnogorzanie_w_swiecie

Bobrowniki Śląskie
PORTAL POWIATU TARNOGÓRSKIEGO
- BYTOM ZACZAROWANY